S6306046.JPG

Witam, jestem Kubuś Matusiak...

Urodziłem się z 8 wadami serca:

DORV, TGA, ASD, VSD, HAA, CoA, nieprawidłowy kąt serca, powiększenie serca.

Mam torbiel w mózgu, astmę oskrzelową i podejrzenie padaczki.

Serdecznie prosimy o pomoc w zbieraniu funduszy na dalsze leczenie Kubusia.

Pomoc finansową prosimy kierować na konto:

Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa

Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615

koniecznie z dopiskiem:
11690 Matusiak Jakub Tymoteusz– darowizna na pomoc i ochronę zdrowia


1% podatku prosimy przekazać w rozliczeniu rocznym PIT:

Nazwa OPP:
Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
KRS: 0000037904
a w polu „informacje uzupełniające – cel 1%”:
11690 Matusiak Jakub Tymoteusz

 Podziękowania dla: Strony internetowe Olsztyn

Chwilka przerwy i znów.... :(

Kochani Przyjaciele!
Pytacie nas co słychać, bo cicho się tu zrobiło.
Wciąż szukamy ukochanego mieszkanka dla nas na Zatorzu, więc jest trochę zamieszania- mama wciąż w ogłoszeniach i oglądamy różne mieszkania jak coś się pojawia- nudy! W domu bałagan, bo część rzeczy już w kartonach i panuje ogólny nieład.
Ja przez chwilę trzymałem się i było fajnie! Mogłem wychodzić, byłem w przedszkolu, jeździłem na rowerze, a nawet polowałem na pająka w wannie! :)
Niestety znów, ech znów jestem chory! :(((
Wysoka gorączka i bóle mięśniowe, ani kaszlu, ani kataru. Znów jakieś 'cudo'!
Dobrze, że 'Pluszowy' pociesza i kotełek przyjdzie utulić i ogrzać :)
Dziękuję Wam za pamięć! :-*
Wasz chorowitek Kubul

Choroba nie odpuszcza..

Gotowi na Tłusty Czwartek??? Ja Tak! :D

Jestem cały czas chory :((( Bleee... Mama też, tylko Kacper jakoś się trzyma (mój Zuch!). Dziś byłem u doktor na kontroli- nic nie poszło w płuca, więc dobrze, rozszalała się tylko okropniasto infekcja wirusowa i dlatego tak brzydko kaszlę, mam duszności, bóle mięśniowe, osłabienie max, katar i jestem zafafluniony :( Dostaliśmy kolejne zlecenia, leki i mamy się chronić...eh! Dobrze, że Pani Gosia z zerówki zagląda do mnie i zaległości w nauce będą mniejsze :) I miło nam się gawędzi <3 Wciąż 'wywołujemy wiosnę'!!! Poczuliście ten cudowny zapach powietrza? Już idzie, idzie! :) Skoro jutro na tłusto, to również osładzamy sobie życie :D A co tam! Należy się trochę szaleństwa :) A jak u Was? Gotowi na Wielkie Obżarstwo? Buziaki! Wasz chorowitek Kubuś

Kontrola w ICZMP w Łodzi

Z Łodzi wróciliśmy dopiero późną nocą, bo bardzo długo nam zeszło w szpitalu. Zmęczenie ogromne.
Ogólny stan serca jest porównywalny z ostatnim badaniem echo, więc 'psuje się' w regularnym tempie.
Po wakacjach muszę położyć się do szpitala w Łodzi na dokładne, szczegółowe badania serca i wtedy zdecydują co dalej.
Znów jestem chory :( Doktor powiedziała, że już na oskrzela idzie i kaszel jest bardzo brzydki.
Chory układ krążenia z układem oddechowym, to bardzo złe zestawienie i mocno osłabia serce :( Ciągłe infekcje, chorowanie źle wpływa na funkcjonowanie organizmu i pogarsza stan serduszka. Dlatego szybko się męczę i bywam słaby.
Doktor prosiła byśmy bardziej uważali, izolowali się itp. (?)
Do szpitala- zarówno w czerwcu na neurologię, jak i we wrześniu na kardiologię- muszę być zdrowy, bez infekcji. A jeszcze jest masa wizyt w innych poradniach, rehabilitacja 'leży', w przedszkolu zaległości.
Nie ma wyjścia- potrzebna wiosna!
Więc ją wywołujemy ;)
Pozdrawiam ciepło, dziękując za kciuki i dobre słowa! <3
Wasz Kubuś

Jutro do Łodzi!

Kochani!
Nad ranem wyruszamy do Łodzi na kontrolę serca.
Jedziemy zwykłym autem z koncentratorem tlenu.
Trzymajcie kciuki za podróż i wyniki badań!
Jestem podziębiony, a mama chora na max, więc nie za dobrze :(
Mimo tego udało się dotrzeć na urodziny mojego kolegi Filipa :) ,nie było żadnych szaleństw, tłumów i ciekawe eksperymenty naukowe! :) Dziękujemy! Filip sto lat!!!
Jechaliśmy taksówką w maskach jak wojownicy ninja :P
Śmiesznie wyglądaliśmy, ale nie ma wyjścia! Ledwo skończyłem chorować i znów mnie bierze :( Do Łodzi też trzeba jak ninja, ale damy radę ;)
Trzymajcie jutro kciukasy!
Wasz Kuba - Wielki Ninja
Kochani! :)
Wreszcie puściły mnie te chorobowe zarazy i zaczynam żyć :D Po zapaleniu oskrzeli dopadła mnie jeszcze wirusówka z wymiotami i wysokie gorączki, więc się ciągnęło i ciągnęło.
Dziś mogłem pójść w końcu do przedszkola!
A tam super ważny dzień był- Dzień Liczenia! Uwielbiam liczyć!!!
Nawet schody zawsze liczę jak wchodzimy na górę do domu ;)
Po powrocie mówiłem mamie, że było ciężko i jestem zmęczony, więc trzeba było odpocząć, jak zwykle. Tak to ze mną jest :( , ale najważniejsze te cudowne przeżycia, nauka i zabawa!
Ale potem zebraliśmy się szybko, by w końcu osobiście złożyć życzenia ukochanej Babciusi i dać swoje dzieła :)
Fajnie tak się potulić do Babci! Rodziców bardzo kocham, ale wiecie... co Babcia, to Babcia ;)
Pozdrawiam Was serdecznie i wesoło :)
Wasz Matematyczny Kuba



© 2012 - 2017 Seruszko Kubusia wszelkie prawa zastrzeżone, realizacja SeoSoftware CMS